poniedziałek, 12 stycznia 2009
Arktyczna reklama
Oto najstraszniejsza reklama, jaką kiedykolwiek widziałam. Pojawiła się na witrynach księgarni. Co reklamuje? Czytanie! Zachęca do czytania!!! Facet wygląda jak skrzyżowanie Don Kichota z Bolesławem Prusem... Za każdym razem jak go widzę, przechodzą mnie ciarki. Bynajmniej nie od zimna...
Rybny rynek w Zapopan
Co tydzień jeździmy do Zapopan na rybny rynek (mercado del mar), gdzie wybór jest przeogromny a ryby świeże i tanie. Można tu kupić niemalże wszystko co jest wyławiane z Oceanu Spokojnego. Ryby, krewetki (czasami tak duże, że wydają sie większe od ryb ;)), małże, kraby, raki, ośmiornice...



Śmierdzące rybami rękawice...



Śmierdzące rybami rękawice...piątek, 9 stycznia 2009
słodkości, słodycze...
W Meksyku ze słodkości najbardziej popularne są galaretki i różnego rodzaju drożdżówki. Nietypowym natomiast deserem są tu słodycze z dodatkiem owocu z drzewa tamaryndowca. Owoce te są brązowe i mają bardzo charakterystyczny ostrawo-kwaskowaty smak. Robi się z nich lizaki, cukierki lub gumy do żucia. Suszy się i kandyzuje. Dodaje do agua frescas (mix wody i świeżego soku, serwowany zawsze na zimno) i napojów gazowanych. W każdym supermarkecie, kiosku, ulicznym straganie można zawsze kupić cukierki z miąższu owocu tamaryndowca z dodatkiem cukru, soli i ostrego chile. No, raczej oryginalny w smaku to słodycz...
Tamaryndowiec (zdjęcie znalazłam na internecie, bo w Guadalajarze nie wystepują)
Ta ciemnobrązowa kulka w folii, to cukierek z owocem tamaryndowca.
Meksykańskie ptasie mleczko. Gorsze od polskiego, ale... nie najgorsze.
Myszy w czekoladzie.
Przeogromny wybór drożdżówek w supermarkecie. Od 50 do 90gr za sztukę.
Uliczne jedzenie w Guadalajara
Niemalże każdego dnia kupuję coś do jedzenia od ulicznych sprzedawców. Na rynku, bazarku, na rogu ulicy. Tanio i przesmacznie.



Owoce i świeży miód.
Tacos de papa - czyli tacos z ziemniakami. Smakują trochę jak pierogi ruskie z ostrym sosem. :) Niezwykle tu popularne, szybkie jedzenie. Proste i pyszne. 1 zł za sztukę
Urynologia jest tutaj dosyć często stosowana. Żartuję.. Pół litra świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. W torebce taniej. 3, 50 zł
No i po prostu frytki. Polane sokiem z limonki i ostrym sosem. 3,50 zł
wtorek, 6 stycznia 2009
El Dia de los Reyes Magos
6 stycznia, czyli Dzień Trzech Króli. W Meksyku tego dnia je się 'la rosca de reyes', czyli "królewskie ciasto" i popija gorącą czekoladę. W środku ciasta w zależności od jego wielkości, znajdują się dwie lub cztery malutkie (zazwyczaj plastikowe) figurki dzieciątka jezus. Osoba, która w swoim kawałku znajdzie figurkę będzie miała szczęście, ALE musi również zorganizować przyjęcie 2 lutego, czyli w Dia de la Calendaria (40 dzień od narodzenia Chrystusa). Tego dnia obowiązkowo muszą być serwowane tamales. Figurkę między innymi wylosowałam ja...
Nerwowe krojenie ciasta...






A potem grymaso-uśmiechy "szczęściarzy"...
Nerwowe krojenie ciasta...






A potem grymaso-uśmiechy "szczęściarzy"...
niedziela, 4 stycznia 2009
Suknie ślubne: sklepy w Guadalajarze
Sklepy w Guadalajarze mieszczące się poza centrami handlowymi są w dużej większości "pogrupowane tematycznie". To bardzo ułatwia zakupy. Jest więc "sektor" aptek, sklepów z zabawkami , z kafelkami, częściami do samochodów, artykułami do paznokci (a wybór jest przeogromny - setki rodzajów tipsów, brylancików do ich udekorowania, lakierów, klejów do tipsów etc.), z materiałami, artykułami papierniczymi itd. My mieszkamy w sektorze ślubnym. Codziennie mijam wystawy z nowymi sukniami ślubnymi, szpaltami przekolorowych materiałów do ich uszycia, bukiecikami, kokardkami i wszystkimi możliwymi dodatkami. Zaglądając do środka zawsze widzę grupki kobiet (oczywiście nigdy żadnego mężczyzny . Tutaj suknie wybiera chyba cała żeńska część rodziny. Zazwyczaj są dwie kobiety w "dojrzałym wieku" (przedział od 40 do 70 lat), czyli matka panny młodej i babcia lub przyszła teściowa. Wokół panny młodej zawsze stoi wianuszek sióstr, kuzynek lub przyjaciółek. Pannę młodą łatwo poznać - wygląda na najbardziej zagubioną i zmęczoną. Wybór sukienek jest tutaj przeogromny i sama bym sobie chętnie taką jedną kupiła. Tak po prostu. Bez okazji...








piątek, 2 stycznia 2009
Botanas (przekaski)
W Meksyku istnieje długa tradycja tzw. "botanas", czyli przekąsek podawanych do piwa. A wszystko to w cenie piwa! Słyną z tego przede wszystkim typowo stare kantyny, gdzie wybór botanas bywa naprawdę imponujący. Zazwyczaj są to oczywiście orzeszki czy różnego rodzaju czipsy, ale bywaja przekąski bardziej syte typu tacos dorados (kruche i niestety z mięsem), nachos, smażona fasola z serem etc.
Jedno jest pewne. Zamawiając piwo w Meksyku zawsze dostaniecie coś małego do przegryzienia. Chociażby orzeszki.
Kantyna "Los Famosos Equipales" w Guadalajarze. Butelka piwa 4,5o zł a do tego jicama (rodzaj rzepy), orzeszki i czipsy.
Jedno jest pewne. Zamawiając piwo w Meksyku zawsze dostaniecie coś małego do przegryzienia. Chociażby orzeszki.
Kantyna "Los Famosos Equipales" w Guadalajarze. Butelka piwa 4,5o zł a do tego jicama (rodzaj rzepy), orzeszki i czipsy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





