Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meksykanskie jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meksykanskie jedzenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2009

słodkości, słodycze...

W Meksyku ze słodkości najbardziej popularne są galaretki i różnego rodzaju drożdżówki. Nietypowym natomiast deserem są tu słodycze z dodatkiem owocu z drzewa tamaryndowca. Owoce te są brązowe i mają bardzo charakterystyczny ostrawo-kwaskowaty smak. Robi się z nich lizaki, cukierki lub gumy do żucia. Suszy się i kandyzuje. Dodaje do agua frescas (mix wody i świeżego soku, serwowany zawsze na zimno) i napojów gazowanych. W każdym supermarkecie, kiosku, ulicznym straganie można zawsze kupić cukierki z miąższu owocu tamaryndowca z dodatkiem cukru, soli i ostrego chile. No, raczej oryginalny w smaku to słodycz...


Tamaryndowiec (zdjęcie znalazłam na internecie, bo w Guadalajarze nie wystepują)

Ta ciemnobrązowa kulka w folii, to cukierek z owocem tamaryndowca.

Meksykańskie ptasie mleczko. Gorsze od polskiego, ale... nie najgorsze.

Myszy w czekoladzie.

Przeogromny wybór drożdżówek w supermarkecie. Od 50 do 90gr za sztukę.


Piernikowata świnka.

Uliczne jedzenie w Guadalajara

Niemalże każdego dnia kupuję coś do jedzenia od ulicznych sprzedawców. Na rynku, bazarku, na rogu ulicy. Tanio i przesmacznie.




Owoce i świeży miód.

Tacos de papa - czyli tacos z ziemniakami. Smakują trochę jak pierogi ruskie z ostrym sosem. :) Niezwykle tu popularne, szybkie jedzenie. Proste i pyszne. 1 zł za sztukę

Urynologia jest tutaj dosyć często stosowana. Żartuję.. Pół litra świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. W torebce taniej. 3, 50 zł
No i po prostu frytki. Polane sokiem z limonki i ostrym sosem. 3,50 zł

wtorek, 23 grudnia 2008

Meksyk: Swiateczne potrawy

Tradycyjną potrawą wigilijną w Meksyku są tamales (przygotowywane również z innych okazji) . Szukałam na internecie polskiego opisu tego dania i oto co udało mi się znaleść:
"Tradycyjna potrawa podawana w święto zmarłych, ale jedzona także powszechnie. Tamales to duszone mięso (wieprzowe lub kurczak) zawinięte w pochwę liściową kukurydzy i zapieczone w cieście z mąki kukurydzianej. Często podawane z salsą pomidorową, drobno posiekaną cebula i czosnkiem."
Opis nie jest dokładny, ale nie mogłam się oprzeć tej pochwie ;) Tamales przygotowywane są na słono lub słodko (zazwyczaj z nadzieniem truskawkowym lub ananasowym). W związku z tym, że przygotowanie ich jest pracochłonne, wiele osób kupuje gotowe. Drugim, coraz bardziej popularnym daniem jest po prostu indyk. Do picia przygotowuje się poncz z owoców, który potem doprawia się tequilą lub... spirytusem w zależności od preferencji. Ciast się raczej nie piecze. Za to bardzo popularne są tutaj różnego rodzaju galaretki.

Tamales

"Sklepowe" galaretki.

"Wigilijne piwo" sprzedawane tylko raz w roku.

wtorek, 21 października 2008

Jedzenie meksykańskie - Part 2

"Fajny ten Twój blog, ale za mało o jedzeniu piszesz". To oczywiście komentarz Armena. Dzisiaj więc będzie o jedzeniu. Kuchnia meksykańska jest niesamowicie zrożnicowana , ale są trzy składniki, na których powtarzalność możecie liczyć ZAWSZE i WSZĘDZIE. Są to: sok z limonek, chile i sól. W tej kombinacji serwowane są tu chipsy, owoce a nawet popcorn w kinie. Moi koledzy wspominają, że jak byli dziećmi zanurzanie rąk w takiej chipsowej brei było dla nich najlepszą zabawą. Każda restauracja, uliczny stand czy sklep nie mogłyby funkcjonować bez tej obowiazkowej trójki. Limonki można kupić wszędzie i są bardzo tanie (ok. 1,50zł za kg), natomiast nigdzie nie widać normalnych cytryn. Okazuje się, że cytryny nie cieszą sie tu popularnością, bo kolor żółty kojarzy się przeciętnemu Meksykaninowi z przejrzałą limonką!

Tacos de pescado - tacos ze smażoną rybą i różnymi rodzajami salsy. Plus oczywiście kilkanaście ostrych sosów do wyboru. Serwowane na talerzu włożonym do torebki foliowej. Jest to często stosowane, gdy je się na ulicy albo w mniejszych barkach. Jeszcze nie wiem dlaczego. Chyba łatwiej potem myć... Cena : 4,50zł

Torta de panela i taco de pescado - torta to po prostu duża, chrupiąca bułka (zazwyczaj podgrzana) z przeróżnymi dodatkami (mięsnymi lub nie). My wybieramy bezmięsne z serem panela (przypomina mozarellę), pomidorem, avocado, cebulą czerwoną i obowiązkowym sosem. Do tego agua fresca, czyli woda z lodem i sokiem. Świetne na upał! Torta + napój: 3 zł; 3 tacos de pescado + napój: 6 zł

Świeżo przygotowane, ostre jak cholera salsy. Obowiązkowe na każdym stole. Tu na gustownej ceratce.

Chipsy z ostrym sosem z chile. Sos wlewa sie do środka, potrząsa torebką i smacznego. Jeśli kupuje się te chipsy na ulicy, do środka jest oczywiście wciskana limonka.

Bardzo popularne tu świeże owoce. Na straganie leżą przróżne owoce (ananas, guawa, arbuz, kiwi, melon etc) i można je sobie dowolnie miksować. A potem tylko chile, limonka i sól. Cena: 4, 50 zł


Michelada- piwo (dowolnie wybrane, ale najlepiej jak najmniej smakowe) z solą i sosami: Worcestershire, soyowym i z chile. Pierwszy łyk był paskudny a teraz tylko to zamawiam. Uzależnia :) Cena: 8zł w jednym z droższych klubów.