Tamaryndowiec (zdjęcie znalazłam na internecie, bo w Guadalajarze nie wystepują)
Ta ciemnobrązowa kulka w folii, to cukierek z owocem tamaryndowca.
Meksykańskie ptasie mleczko. Gorsze od polskiego, ale... nie najgorsze.
Myszy w czekoladzie.
Przeogromny wybór drożdżówek w supermarkecie. Od 50 do 90gr za sztukę.
piątek, 9 stycznia 2009
słodkości, słodycze...
Uliczne jedzenie w Guadalajara



Owoce i świeży miód.
Tacos de papa - czyli tacos z ziemniakami. Smakują trochę jak pierogi ruskie z ostrym sosem. :) Niezwykle tu popularne, szybkie jedzenie. Proste i pyszne. 1 zł za sztukę
Urynologia jest tutaj dosyć często stosowana. Żartuję.. Pół litra świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. W torebce taniej. 3, 50 zł
No i po prostu frytki. Polane sokiem z limonki i ostrym sosem. 3,50 zł
wtorek, 23 grudnia 2008
Meksyk: Swiateczne potrawy
"Tradycyjna potrawa podawana w święto zmarłych, ale jedzona także powszechnie. Tamales to duszone mięso (wieprzowe lub kurczak) zawinięte w pochwę liściową kukurydzy i zapieczone w cieście z mąki kukurydzianej. Często podawane z salsą pomidorową, drobno posiekaną cebula i czosnkiem."
Opis nie jest dokładny, ale nie mogłam się oprzeć tej pochwie ;) Tamales przygotowywane są na słono lub słodko (zazwyczaj z nadzieniem truskawkowym lub ananasowym). W związku z tym, że przygotowanie ich jest pracochłonne, wiele osób kupuje gotowe. Drugim, coraz bardziej popularnym daniem jest po prostu indyk. Do picia przygotowuje się poncz z owoców, który potem doprawia się tequilą lub... spirytusem w zależności od preferencji. Ciast się raczej nie piecze. Za to bardzo popularne są tutaj różnego rodzaju galaretki.
Tamales
"Sklepowe" galaretki.
"Wigilijne piwo" sprzedawane tylko raz w roku.
wtorek, 21 października 2008
Jedzenie meksykańskie - Part 2
Tacos de pescado - tacos ze smażoną rybą i różnymi rodzajami salsy. Plus oczywiście kilkanaście ostrych sosów do wyboru. Serwowane na talerzu włożonym do torebki foliowej. Jest to często stosowane, gdy je się na ulicy albo w mniejszych barkach. Jeszcze nie wiem dlaczego. Chyba łatwiej potem myć... Cena : 4,50zł
Torta de panela i taco de pescado - torta to po prostu duża, chrupiąca bułka (zazwyczaj podgrzana) z przeróżnymi dodatkami (mięsnymi lub nie). My wybieramy bezmięsne z serem panela (przypomina mozarellę), pomidorem, avocado, cebulą czerwoną i obowiązkowym sosem. Do tego agua fresca, czyli woda z lodem i sokiem. Świetne na upał! Torta + napój: 3 zł; 3 tacos de pescado + napój: 6 zł
Świeżo przygotowane, ostre jak cholera salsy. Obowiązkowe na każdym stole. Tu na gustownej ceratce.
Chipsy z ostrym sosem z chile. Sos wlewa sie do środka, potrząsa torebką i smacznego. Jeśli kupuje się te chipsy na ulicy, do środka jest oczywiście wciskana limonka.
Bardzo popularne tu świeże owoce. Na straganie leżą przróżne owoce (ananas, guawa, arbuz, kiwi, melon etc) i można je sobie dowolnie miksować. A potem tylko chile, limonka i sól. Cena: 4, 50 zł
Michelada- piwo (dowolnie wybrane, ale najlepiej jak najmniej smakowe) z solą i sosami: Worcestershire, soyowym i z chile. Pierwszy łyk był paskudny a teraz tylko to zamawiam. Uzależnia :) Cena: 8zł w jednym z droższych klubów.


