Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka meksykańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka meksykańskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2009

Wielkanoc

W Meksyku czas Wielkanocy to inaczej Semana Santa, czyli Święty Tydzień. Wielu ludzi spędza go...wyjeżdżając na plażę. Miasta pustoszeją, autostrady zakorkowane, ceny za wynajem hoteli nad oceanem wyższe niż zazwyczaj. Nie ma żadnych świątecznych dekoracji typu kurczaczki, zajączki czy jajka. Na obchody kościelne wybierają się przede wszystkim mieszkańcy mniejszych, bardziej tradycyjnych miasteczek.Ja kupiłam 12 jaj i czerwoną cebulę. I będę je malować.

Pyszny pan de pueblo
Słodkie empanadas popularne w czasie Wielkanocy

piątek, 9 stycznia 2009

słodkości, słodycze...

W Meksyku ze słodkości najbardziej popularne są galaretki i różnego rodzaju drożdżówki. Nietypowym natomiast deserem są tu słodycze z dodatkiem owocu z drzewa tamaryndowca. Owoce te są brązowe i mają bardzo charakterystyczny ostrawo-kwaskowaty smak. Robi się z nich lizaki, cukierki lub gumy do żucia. Suszy się i kandyzuje. Dodaje do agua frescas (mix wody i świeżego soku, serwowany zawsze na zimno) i napojów gazowanych. W każdym supermarkecie, kiosku, ulicznym straganie można zawsze kupić cukierki z miąższu owocu tamaryndowca z dodatkiem cukru, soli i ostrego chile. No, raczej oryginalny w smaku to słodycz...


Tamaryndowiec (zdjęcie znalazłam na internecie, bo w Guadalajarze nie wystepują)

Ta ciemnobrązowa kulka w folii, to cukierek z owocem tamaryndowca.

Meksykańskie ptasie mleczko. Gorsze od polskiego, ale... nie najgorsze.

Myszy w czekoladzie.

Przeogromny wybór drożdżówek w supermarkecie. Od 50 do 90gr za sztukę.


Piernikowata świnka.