








witam na moim blogu.
znajdziecie tu zdjęcia z meksyku i moje komentarze.
tematy blogu: życie codzienne w meksyku, miasto guadalajara i okolice, kuchnia meksykańska, podróże po meksyku, zdjęcia z meksyku

Wieczorny połów ryb
Jeziorko w drodze powrotnej z plaży
Czaple (chyba)





Dosyć częsty tutaj widok...
"Zabrania się" jeść i pić w basenie. Zwracam uwagę na cudzysłów przy słowie "prohibido". W końcu to Meksyk. Niby się zabrania, ale zawsze można się dogadać...
Hotelik senority Conchy
Kuchnia, która była rodzajem przybudówki. W lodówce zdrowa żywność i mleko sojowe.
Jaszczurka, która spadła nam na stół na werandzie
Kawiarenka prowadzona przez Angielkę i je dwa Bernardyny, które całkowicie ignorowały opiekującego się nimi chłopca.
Pora na ploteczki...
Poranek
Wbrew pozorom pranie suszy się tu długo z powodu dużej wilgotności.
Koń
No i plaża
Kilka restauracyjek serwujących głównie ryby.

Biednie, ale przynajmniej z widokiem na ocean.
Po 10 minutach pogoni, czapla wreszcie dała się sfotografować.
Drzewo i sznurkowa drabina. Domku na drzewie nie było.
Tostada (kruchy, kukurydziany, płaski chlebek) podawana z ceviche, czyli rybą "marynowaną" w sosie z limonki. Wyśmienite!
Telewizor z kanałem "romantica", czyli telenowele non stop ...
Niedaleko naszego domu, staruszek sprzedaje smażone na węglu tacos. 4 pesos za sztukę.
Tacos de papa (czyli z nadzieniem z ziemniaków) i tacos de nopales con huevo (z kaktusem i jajkami)
Zbliżenie kaktusa
Marynowana na ostro marchewka (zanahorias en escabeche). Super dodatek do obiadu.
Ziemniaczki z grila. W końcu Polka jestem...
Przewyśmienite naleśniki (crepas) z serem, papryką i sosem, który rozpływał sie w ustach. I fasolka.



Tu Irene Azuela i Diego Luna , ale chu.. widać



Moment kiedy ja we łzach...