Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nopales. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nopales. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 lutego 2009

No i znowu to jedzenie meksykańskie

Nie mogę zapominać o jedzeniu meksykańskim, bo w końcu to jeden z powodów, dla których tu jestem :)

Niedaleko naszego domu, staruszek sprzedaje smażone na węglu tacos. 4 pesos za sztukę.

Tacos de papa (czyli z nadzieniem z ziemniaków) i tacos de nopales con huevo (z kaktusem i jajkami)

Zbliżenie kaktusa

Marynowana na ostro marchewka (zanahorias en escabeche). Super dodatek do obiadu.

Ziemniaczki z grila. W końcu Polka jestem...

Przewyśmienite naleśniki (crepas) z serem, papryką i sosem, który rozpływał sie w ustach. I fasolka.

środa, 14 stycznia 2009

Kaktus na sniadanie (nopales)

Nopales, czyli jadalny kaktus jest w Meksyku bardzo popularny i często dodawany do różnych potraw. Zazwyczaj jest po prostu duszony z cebulką lub smażony. Ma kwaskowaty smak, więc świetnie pasuje jako dodatek do bardziej mdłych dań. Dla mnie najsmaczniejszą opcją jest poprostu jajecznica z nopales. Dodatkowo kaktus ten ma mnóstwo witamin (A,C,B complex) i minerałów (magnes, potas, żelazo etc.) Właściwie same plusy...

Nopales jeszcze na "wolności'


Z przyciętymi kolcami. Ok. 3, 30 zł za 1kg

Pocięty na kawałeczki dla bardziej leniwych

Pocięty i ugotowany dla obrzydliwie leniwych (czyli dla nas)