Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie w Meksyku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie w Meksyku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 września 2009

Na przystanku

Ten przystanek to taki nasz polski odpowiednik przystanku na żądanie. Mieści się dokładnie na przeciwko mojego okna. Rozkład jazdy nie istnieje, więc wypatrywanie autobusu wymaga tutaj ogromnego skupienia. Trzeba pamiętać o jednej regule: jak nie pomachasz, to się nie zatrzyma.

czytają

gazety

A to moja faworyta. Codziennie o 8 rano rozkłada swoją czarną kosmetyczkę i robi sobie pełny makijaż







Można coś szybko wykręcić na szydełku

Komórki... wiadomo



Ziew

Nudzę się

Marzy, żeby zdjąć te buty

Pan z wąsem i w różu

Młodzi, wyluzowani



W pogoni

Pan bardzo kocha swoją rodzinę, ale czasami już nie wytrzymuje

A ten się cieszy, że to dziecko to nie jego

"proszę taty", "proszę mamy", "tak, synu", "droga córko"

Młody, gniewny, energiczny



Wspólny papierosek - konieczność na przystanku. Daje poczucie wspólnoty, jesteśmy w tym razem

Chwila nieuwagi

Druga chwila nieuwagi

i o mały włos... ale refleks nie zawiódł.

Siaty do rąk

i pełna gotowość

Pozycja w przysiadzie

Wypatrywanie...





Co trzy pary oczu, to nie jedna

i jest!

I trochę spokoju

czwartek, 18 grudnia 2008

Miasteczka przy Jeziorze Chapala

W Meksyku biedę widać przede wszystkim w małych miasteczkach. Wiele z nich może przeżyć tylko i wyłącznie dzięki turystom. Chapala ma swoje bogatsze części, ale wystarczy oddalić się od centrum i ilość wychudzonych psów z przetrąconymi nogami diametralnie się zwiększa. To znak, że zbliżamy się do biednej dzielnicy. Bardzo często są one położone na wzgórzu, jeśli takowe istnieje. W Chapala musieliśmy się wspinać po dosyć stromym zboczu, aby dotrzeć do jednej z takich dzielnic. No, cóż.. Biednemu wiatr w oczy. Ale ludzie bardzo mili. Tylko dzieci krzyczały za mną "Gringa!".

Koszula w kratę, duży skórzany pas i oczywiście kowbojski kapelusz. Prawdziwi mężczyźni.


Pan zasypiał a jak się budził to krzyczał "lody!"



Jedno z mijanych miasteczek.

Biedniejsza część Jocotopec. Staruszka po prawej sprzedawała tacos, ale szybko się zasłoniła jak zobaczyła, że robię zdjęcie.