piątek, 3 lipca 2009
środa, 1 lipca 2009
piątek, 26 czerwca 2009
piątek, 19 czerwca 2009
Xalapa, Veracruz
Jeśli na kawę, to tylko do Xalapy. Pachnie i smakuje wyśmienicie a do tego ceny śmiesznie niskie. Xalapa nie jest może bardzo urokliwa pod względem architektonicznym, ale to bardo sympatyczne miasto z dużą ilością fajnych barów i kawiarni.
Ps. Wlaśnie się dowiedziałam, że najlepsza kawa podobno jest z regionu Chiapas i Oaxaca. Pojadę, spróbuję, porównam...




Ps. Wlaśnie się dowiedziałam, że najlepsza kawa podobno jest z regionu Chiapas i Oaxaca. Pojadę, spróbuję, porównam...




środa, 17 czerwca 2009
Veracruz, Veracruz
To typowe portowe miasto. Gdy przypominam sobie Veracruz to myślę o niezwykłej atmosferze tego miasta, o upale 40 stopniowym ze 100% wilgocią, o smrodzie z zatoki unoszącym się na molo, o grubych prostytutkach przy porcie leniwie czekających na klienta, o cygarach sprzedawanych ze straganów ulicznych, wyśmienitej rybie, o starszych ludziach tanczących na skwerkach przy rytmach mamby, o desperacji w oczach ulicznych sprzedawców zaczepiających turystów na każdym kroku, o deszczu, o cafe con leche i ... jeszcze raz o upale.














Etykiety:
colonial architecture,
fotki,
kolonialne budynki,
meksyk,
mexico,
miasto portowe,
nocne zdjęcia,
photos,
port,
rumba,
veracruz,
zdjęcia
Subskrybuj:
Posty (Atom)













