wtorek, 20 stycznia 2009
Psy na strazy
W Polsce na odstraszenie potencjalnych złodziei wieszamy na ogrodzeniach tabliczki " UWAGA ZŁY PIES!". Określenie "zły" powinno wystarczająco podziałać na wyobraźnię złodzieja, zeby zmienił zdanie . Meksykanie podeszli do tematu od innej strony i wymyślili "psa policyjnego ". Nie jest to taki sobie po prostu "zły" pies. To pies POLICYJNY! Pełen profesjonalizm. Wytresowana maszyna do zabijania. Na mnie działa...Tylko jest mały problem. Ten cały opis jakoś nie pasuje do rysunku psa na tabliczce...No, morda jakaś za bardzo poczciwa...
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Mecz Chivas-Cruz Azul
W sobotę byłam na meczu piłki nożnej. Pierwszym w życiu, bo piłka nożna interesuje mnie w stopniu minimalnym. A poza tym w Polsce po prostu się bałam. Grała drużyna z Gudalajary - Chivas i z Mexico City - Cruz Azul. W Guadalajarze są 3 drużyny. Mówi się, że fanami Chivas są biedni, Atlas bogaci a Tecos... nie ma żadnych fanów. No, cóż.. Więc jestem fanka Chivas. Jest to właściwie drużyna narodowa i jako jedyna przyjmuje graczy wyłącznie urodzonych w Meksyku. Na grę szłam bez większego entuzjazmu, ale doświadczenie miałam rewelacyjne. I nawet nie o sam mecz czy wynik tutaj chodzi (chociaż oczywiście pod koniec krzyczałam ile tylko miałam sił), a o atmosferę. Jest dużo emocji i krzyków, ale również radości z fajnie spędzonego czasu. Kwestię bójek w czasie lub po meczach federacja piłki nożnej rozwiązała tu w dosyć prosty sposób. Najbardziej nawiedzonym fanom (siedzącym zazwyczaj w sektorach za bramkami), zaoferowano darmowe bilety a w zamian za to zakazano wszczynania bójek. Dodatkowo te sektory opuszczają stadion później niż pozostali ludzie. No i podziałało. Oczywiście duż o zależ y od grających ze sobą drużyn. Najbardziej znienawidzonym w Guadalajarze zespołem jest Americas (z Mexico City) i wtedy trzeba uważać. Ale łysoli nie ma. I to jest najważniejsze...
Estadio Jalisco - wybudowany w 1952r., trzeci co do wielkości stadion w Meksyku
Estadio Jalisco - wybudowany w 1952r., trzeci co do wielkości stadion w Meksykuniedziela, 18 stycznia 2009
piątek, 16 stycznia 2009
Colonia Chapalita i Colonia Ciudad del Sol
To dzielnice w dużej części bogate, z niską zabudową i dużą ilością zieleni. Oczywiście czym bardziej bogate dzielnice, tym mniej ludzi na ulicach. To wydaje sie regułą na całym świecie. Pieniądze kupują więcej prywatnej przestrzeni i większą samotność..




Pomink Cuauhtemoca - ostatniego władcy Azteków

No i miotły. W tej dzielnicy droższe. I jednak przewaga mopów i piórek do sprzątania kurzu.
środa, 14 stycznia 2009
luchadores w platkach kukurydzianych
Guadalajara w kilku odsłonach
W ciągu ostatnich paru tygodni robiłam zdjęcia ulic w różnych częściach miasta. Zarowno tych bogatych, jak i biednych. Zamieszczę, więc część z nich w kolejnych postach. Myślę, że pokażą one różnorodność Guadalajary.
Parę faktów:
Założona w 1531 roku.
Jest drugim co do wielkości miastem w Meksyku ( samo miasto ma 1,5 mln mieszkańców, z przedmieściami 4 mln).
Na mieszkańców Guadalajary mówi się "tapatios".
Najbardziej "business-friendly" city w Meksyku.
"Sister city" to Wrocław...
Wybudowane w 1942 roku "Los Arcos" były wjazdem do miasta.
Parę faktów:
Założona w 1531 roku.
Jest drugim co do wielkości miastem w Meksyku ( samo miasto ma 1,5 mln mieszkańców, z przedmieściami 4 mln).
Na mieszkańców Guadalajary mówi się "tapatios".
Najbardziej "business-friendly" city w Meksyku.
"Sister city" to Wrocław...
Wybudowane w 1942 roku "Los Arcos" były wjazdem do miasta.
Kaktus na sniadanie (nopales)
Nopales, czyli jadalny kaktus jest w Meksyku bardzo popularny i często dodawany do różnych potraw. Zazwyczaj jest po prostu duszony z cebulką lub smażony. Ma kwaskowaty smak, więc świetnie pasuje jako dodatek do bardziej mdłych dań. Dla mnie najsmaczniejszą opcją jest poprostu jajecznica z nopales. Dodatkowo kaktus ten ma mnóstwo witamin (A,C,B complex) i minerałów (magnes, potas, żelazo etc.) Właściwie same plusy...
Pocięty na kawałeczki dla bardziej leniwych
Pocięty i ugotowany dla obrzydliwie leniwych (czyli dla nas)
Z przyciętymi kolcami. Ok. 3, 30 zł za 1kg
Pocięty na kawałeczki dla bardziej leniwych
Pocięty i ugotowany dla obrzydliwie leniwych (czyli dla nas)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















